Jump to content
kkasddsa

3 dzień, kompletny brak działania

Recommended Posts

Witam wszystkich.

Mam spory problem, od bardzo długiego czasu czytałem o marihuanie i wreszcie zdecydowałem się udać na wizytę, po której dostałem receptę na tą odmianę penelope canopy growth 8%/7%.

Wcześniej nigdy w życiu nie korzystałem z marihuany, jedynie paliłem i brałem lek antydepresyjny.

Problem wygląda tak, że mimo 3 dni prób nie odczuwam kompletnie żadnego efektu działania tej marihuany (absolutnie nic, równie dobrze mógłbym wdychać opary rosołu). Pytanie do was czym może być to spowodowane.

Mam waporyzator Fenix Mini (jeden z tych najtańszych) i tam jedna sesja trwa kilkaset sekund (ponad 200 chyba). Mimo zaciągania się do płuc wielokrotnie nic nie odczuwam ani od razu ani po czasie.

Jestem bardzo mocno zawiedziony bo marihuanę chciałem brać na moje nerwy i stres. Może być tak, że mam wysoką tolerancję albo ta odmiana jest zwyczajnie tak słaba? 
Może źle coś robię w samym procesie, najpierw mielę w młynku na taki dość drobny proszek z kilkoma grudkami, potem przesypuję do komory nie ubijając, zamykam i odpalam.

Mam przepisane 0.25 g na jedną inhalację dziennie. Może to jest po prostu za mało? Ale z drugiej strony też pytanie na jak długo powinno wystarczyć 5 gram komuś początkującemu?

Sygnał od kliniki mam taki, że dostanę mocniejszą, ale mam niechęć wydawać kolejne 300 zł jeżeli efekt będzie ten sam...

Edited by kkasddsa

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie ja biorę też leki takie jak rispolept od kilku lat, teoretycznie pani doktor powiedziała, że to nie ma interakcji, ale tak się zastanawiam czy te lata leków coś w mózgu pozmieniały na dobre.

@Resio666 to powiedz proszę, czy ty byś cokolwiek poczuł przy tych 8%, po prostu cokolwiek?

Mogę nawet i jutro dostać receptę na mocniejszą, ale po prostu głośno myślę.

Ile powinienem poświęcić czasu na jedną sesję z tymi 0,25g?

Edited by kkasddsa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzi mi tylko o efekt rozluźniający a tutaj nie ma go wcale. Żadnych bomb nie chcę.

Spróbuję na razie po prostu palić raz dziennie, zobaczymy jak to na mnie wpłynie.

Edited by kkasddsa

Share this post


Link to post
Share on other sites

@kkasddsa Tak naprawdę to terpeny definiują działanie marihuany wyobraź sobie że 

Cyt. Słowa Teone 

"Najmocniejsze odmiany jakie w życiu paliłem miały po 15 % THC a były prze potężne "

Zioło może mieć 30 % THC a nie będzie miało odpowiedniej ilości żywicy i terpenów i będzie słabe... po prostu. Nie stety ale będziesz musiał wydać jeszcze sporo kasy zanim trafisz na idealną odmianę pod ciebie...a może być tak że nie trafisz..to nie jest takie proste jeśli chodzi o medyczną marihuanę która ma Ci pomóc w jak największym stopniu 

Mogę Ci życzyć jedynie powodzenia i cierpliwości...

Ewentualnie sam sobie uprawiaj ❤️😝

@kkasddsa Jesli chodzi o efekt rozluźnienia to poproś o odmianę Aurora 22 % albo Red no 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgłaszam się z aktualizacją po ponad 2 tygodniach.
Ogólnie działanie jakieś się pojawiło, wskakuje taki bardzo delikatny luz (pomocne jak człowiek chce zasnąć) więc palę sobie przed snem. No, ale oprócz tego delikatnego luzu to nie ma w zasadzie nic. No i to by było nawet dobre, ale zależy mi na tym żeby po zapaleniu trochę, że tak powiem sflaczeć (odpowiada mi ten stan, mam mocno stresujące życie). Mocniejsza odmiana coś tutaj zaradzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Boczelli nie powiedziałbym tego ze aurora jest najlepsza, moim zdaniem od spectrum sa najlepsze ziolka, red2 red1 i teraz krypton 25%thc 😀 od spectrum zawsse ttafiam fajnie swieze boby, a autora to jak siano mi się trafiała...

Edited by vego1989

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tematu nie przedawkujesz, zrób sobie kilka sesji najwyżej Cie zmuli, a poniekąd też o to Ci chodzi, chociaż odmina słaba i efekt może być subtelny, wapić, obserwować 😄

20 godzin temu, kkasddsa napisał:

zależy mi na tym żeby po zapaleniu trochę, że tak powiem sflaczeć (odpowiada mi ten stan, mam mocno stresujące życie). Mocniejsza odmiana coś tutaj zaradzi?

i żebyś nie wpadł w czarną dziurę, skoro masz stresujące życie, temat może Ci pogłębić stany lękowe, upewnij się że masz odpowiednie nastawienie do tych stresów, np potrafisz je zostawić poza domem, nie zadręczasz się. Polecam  troche sie porobić i lekko porozciągać , a wieczorem ciało się odwdzięczy 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@kkasddsa jeśli nigdy nie brałeś zioła to nie masz wyrobionych jeszcze receptorów kannaboidowych ( czy jakoś tak ) i musi trochę potrwać zanim złapiesz tą 1 faze ale radzilbym w tym wypadku skręcić sobie blanta i zjarać normalnie bo wapki są słabe z reguły te tańsze i coś mocniejszego jak aurora, mogło by być słabsze ale bez CBD. U mnie znajomi zanim coś poczuli to minęło kilka sesji jarania z lufki by cokolwiek poczuli ja załapałem za 3 razem np. a teraz cokolwiek byś mi dał po jakiejś tam przerwie to nie ma tak że nic bym nie poczuł coś zawsze by mnie klepało. 

 

Co do odmiany to dużo ludzi sobie chwali i jest zaskoczona że takie słabe a działa tylko że oni jaraja już jakiś czas dla kogoś kto nie jaral no to trochę trzeba popalić 

Edited by Growerseed

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Zgodnie z tym co napisaliście poprosiłem lekarza o cytuję: coś mocniejszego np. aurorę. No to przepisał mi s-lab 18%. Mogłem sobie wybrać odmianę w aptece to wybrałem master kush o działaniu nasennym. No i w zasadzie to samo co z poprzednią marihuaną, efekt psychodeliczny nie istnieje, niby czuć że mięśnie jakby robią się bardziej wypoczęte i rzeczywiście łatwo zasypiam. Dodam że marihuanę palę już ponad miesiąc w zasadzie codziennie wieczorem. 
Nie ukrywam już teraz, że po prostu chciałbym się jak to się mówi zjarać. Po prostu chciałbym aby efekt był mocniejszy, najlepiej dużo mocniejszy. Chcę się poczuć taki kompletnie wyluzowany żeby wszystkie problemy na chwilę zniknęły.

Nie wiem co robię źle, czy znowu nietrafiona odmiana. Nie używam tego vapka źle bo mam za sobą latania wciągania nikotyny to wiem jak się zaciągać prawidłowo. Sam vapek niezmienne ten sam fenix mini. Chyba, że w nim leży problem? Chmurę wydycham całkiem sporą więc podejrzewam, że to nie to, kolega ma takiego samego i się potrafi tym upalić. 

Wielka prośba o pomoc, czy to sprzęt i czy może trzeba go zmienić czy może jakiś inny szczegół, na który nie zwracam uwagi. Zapewne zastosuję uwagi od was.

Czy może ja po prostu mam zbyt duże oczekiwania co do marihuany? Wspomnę też na koniec, że biorę neuroleptyk i antydepresant (już od lat), które teoretycznie nie mają interakcji, ale tak się zastanawiam czy po prostu chemia w mózgu nie jest zmieniona na tyle, że nie przyjdzie mi się cieszyć marihuaną.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...