Jump to content
Sign in to follow this  
Seba691

Dowcipy

Recommended Posts

Dowcip o Judaszu

Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział: – Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem na temat rozprzestrzeniającej się tam pladze narkomanii i musimy cos z tym zrobić, lecz problem w tym ze niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was wszystkich z misja na ziemie: idźcie i zdobądźcie próbki rożnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia. Jak postanowił, tak się tez stało. Apostołowie udali się na ziemie i po jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.
– Puk, puk! – rozległo się u drzwi Jezusa. – Kto tam? – Św. Piotr. – Co przytargałeś? – Marihuanę z Kolumbii. – Ok. wchodź.
– Puk, puk! – Kto tam? – Św. Marek. – Co przytargałeś? – Haszysz z Amsterdamu. – Ok wchodź.
– Puk, puk! – Kto tam? – Św. Paweł. – Co przytargałeś? – Konopie z Indii. – Ok wchodź.
– Puk, puk! – Kto tam? – Św. Łukasz. – Co przytargałeś? – Opium z Indonezji. – Ok wchodź.
– Puk, puk! – Kto tam? – Św. Krzysztof. – Co przytargałeś? – LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie. – Ok. wchodź.
I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
– Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.
-Kto tam? – Judasz. – Co przytargałeś? – Policja!!! Wszyscy na glebę i się nie ruszać!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dowcip o hipisie

Idzie ulicą hipis, a tu nagle pojawia się wróżka i mówi:

– Mogę spełnić Twoje dwa życzenia. Jakie jest pierwsze?

– Chciałbym jointa, który nigdy się nie skończy! – woła hipis.

Wróżka spełnia życzenie i pojawia się wielki joint. Hipis zaczyna palić, zaciąga się raz, drugi, trzeci, a jointa wcale nie ubywa.

– No dobrze, to teraz drugie życzenie.

– To takie wspaniałe! – krzyczy hipis – daj mi jeszcze jednego! 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kawał o Jezusie

Jezus poprosił Boga, żeby dał mu odwiedzić ludzi na ziemi. Kiedy Bóg się
zgodził, Jezus idąc ścieżką spotkał jaraczy.
– Chłopaki, chciałbym wam coś powiedzieć!
– Dobra koleś, ale najpierw zapal z nami.
I tak po paru minutach Jezus ściągnął kilka machów…
– No i co fajnie? Co miałeś nam powiedzieć?
– Chłopaki, jestem Jezus Chrystus
– I o to właśnie chodziło!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozmawia dwóch palaczy marihuany:

-kocham jarać dobrego skuna

-ja też, ale słyszałem, że pamięć od tego szwankuje

-ja tam nie mam z tym kłopotów

-kłopotów z czym???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...