Skocz do zawartości

lux3321

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez lux3321

  1. @KlausKörner XD, czy groźniejsza jest temperatura około 10stopni nocą czy może oświetlenie 24h, bo mam dylemat
  2. Witam, ja napisałem w tytule mam problemy z zimnem, cały mój box własnej roboty stoi na strychu, tam jest dość zimno w tej chwili bo z 7-10 stopni jak nie niżej. Na szczęście posiadam HPS250, wentylatory zewnętrzne pracują rzadziej i bardzo delikatnie, żeby zbyt dużo zimnego powietrza nie wpatrywało do boxa, dzięki czemu udaje mi się utrzymać tam temperaturę 21-29stopni. Niestety problem się robi kiedy przychodzi noc. Oświetlenie mam ustawione w cykl 20/4h, jeszcze miesiąc temu udawało mi się utrzymywać tam 15stopni kiedy lampy gasły przez te 4h, ale dzisiaj temperatura spadła mi do 10stopni i to w jedną godzinę po zgaszeniu lamp, zgaduje, że może zejść nawet do 8stopni. Roślinki mają już miesiąc i na początku ich życia ustawiłem cykl 16/8, ale przez 8h temperatura spadała za nisko, więc po tygodniu zwiększyłem do 20/4 i wydać było poprawę bo roślinki wcześniej wolno rosły. Teraz już od 3tygodni świeci się po 20h dziennie. Jedyna sensowna i mało kosztowna opcja było by chyba zwiększenie cyklu nawet do 23h jak nie 24, ale teraz pytanie czy oświetlenie 24h na dobę odbije się na nich dobrze ? No i dlatego kieruje moje zapytanie, czy lepsze będzie 20/4 + niska temperatura nocą czy może 24h. Dodam tylko, że podsuwanie tam jakich kolwiek farelek czy piecyków nie wchodzi w grę, sam hps ma 250w i stawianie tam 750W za mocno podbije koszta, kupowanie piecyka który ma mniej niż 250w mija się z celem, a i tak ceny za kWh wyjebało.
  3. @zielonyjamajczyk Dzięki za radę, miałem lekki problem i dylemat, żeby to wszystko ogarnąć, ale rozwiązałem to ? Nie miałem możliwości podnieść HPS, więc usunąłem dno boxa i położyłem go na starej szafie dzięki czemu udało mi się obniżyć wszystko o około 30cm, wydaje mi się, że dzięki temu rośliny będą miały szanse urosnąć dłuższe. na chwile obecną liście nie są już tak wygięte jak były, cały czas końcówki są zawinięte w dół, ale zobaczymy co z czasem się stanie. Przy okazji rozpocząłem już trening LST. Jutro (w niedzielę) mija 3 tydzień życia roślin. Niedługo planuję zniżyć jeden mały wentylator, żeby wiał na łodygi.
  4. Oto jak teraz wyglądają moje rośliny. Dosypałem ziemi, dodałem nieco perlitu i keramzytu na powierzchnie ziemi, miałem problemy z domowymi sposobami na zwiększenie wilgoci więc zainwestowałem w tani nawilżacz powietrza. Teraz roślinki mają 20-24 stopnie C i około 70% wilgotności, PH mam około 7. Roślinki rosną, ale nie wiem czemu wydaje mi się, że jak na swój wiem mogły by być większe (może mam schizy). Na pierwszych zdjęciach rośliny mają 2 tygodnie, na tych mają 2tyg i 5 dni. Podlewam co 3/4 dni, Jeden z kolegów napisał mi u góry, że on zmniejszył podlewanie z 1l do 300ml, wydaje mi się to jednak trochę mało patrząc, że mam HPS, ale zmniejszyłem to od dzisiaj do 500-700ml co 3/4 dni. Niestety dalej obserwuje niepokojące rzeczy. Liście rośliny strasznie opadają, a niektóre na jednej z roślin strasznie zaginają się w literę V, niektóre końcówki zagięły się w dół. Zastanawiałem się od czego może to być, i doszedłem do wniosku, że być, może przenawoziłem, chociaż w internecie pokazują znaleźć bardziej drastyczne skutki przenawożenia, to być może u mnie się to dzieje, jako, że ostatnie kilka podlań tylko zwiększałem dawkę Biohumusa, a przy ostatnim podlewaniu dałem maksymalną. Drugą opcją jest przelanie, wydaje mi się, że mogłem przesadzić z tym 1l wody, i zacznę lać te 500ml też co 3/4 dni. zastanawiałem się też nad przesuszeniem konopi przez tego hps, niską wilgotność na początku, no ale nie wydaje mi się. Teraz planuje przy podlać wcześniej wspomnianymi proporcjami wody konopie bez nawozu i zobaczę co się będzie działo. Czekam na jakieś komentarze od was, bo sam nie wiem czy dobrze robię, nie chce zabić własnych dzieci, może ktoś dostrzeże coś czego ja nie widzę. Przy okazji dzięki wszystkie za wcześniejsze odpowiedzi. ?
  5. Dzięki za rade, dosypie niedługo ?. Tak mam dwa wiatraki mieszające, jeden z nich to mały wiatrak komputerowy który jest podłączony do 19v zasilacza przez co mocno wieje w HPS, a Drugi to wiatrak do samochodu 12v, ale musiałem zmiejszyć mu napięcie do 5v bo za mocno wiał. Staram się nie dawać wentylatorów bezpośrednio na rośliny. Właśnie dopiero po posadzeniu usłyszałem, że warto by sypać do pełna, a w 3 doniczce wyrasta już OG kush ?
  6. Witam wszystkich, jestem początkującym w tym wszystkim jest to moja pierwsza uprawa, ale wcześniej miałem już styczność z pielęgnacją roślinki u znajomego. staram się dbać o roślinki. Dużo szukałem, ale ciężko było mi jakoś nazwać to co się dzieje u mnie. Niektóre z liści wydają się być bardzo nieregularnie wykrzywione w obu przypadkach, nie wiem co może być przyczyną tego. Rośliny mają zaledwie 2 tygodnie, są to dwa automaty Gorilla Cookies i Strawberry pie. Nie wydaje mi się, żeby było to w jakiś sposób groźne dla rośliny, ale wolałbym podzielić się tym z kimś kto może wiedzieć nieco więcej niż ja. Teraz kilka istotnych informacji pomocnych w diagnozie: Wymiary: 40x90x100h Oświetlenie: Hps 250 dual Warunki: 20-28 stopni / 40-50% wilgotność / PH: około 6/7 ( miałem z tym mały problem, moja woda była strasznie zasadowa około 8ph, więc do jednego z podlań zakwasiłem wode kilkoma kroplami cytryny, żeby ph wody spadło do około 6) Nawozy: Na fazę wzrostu podlewam roślinę prostym na początek Biohumusem (nie przesadzam z dawkowaniem i nawozu i stopniowo zwiększam ilość na litr, aż dojdę do max) / Mam jeszcze kilka nawozów firmy Plagron, ich jeszcze niestosowałem bo każdy który mam jest na kwitnienie. Podlewanie: Rośliny podlewam obecnie cyklem 1L wody na każde 3 dni, jest to zwiększona dawka wody, bo kiedy wykiełkowałem roślinę to lałem im 200ml każdego dnia i zwiększałem dawkę, zmniejszałem częstotliwość podlewanie. Mam w planie zmiejszyć częstotliwość do 4 dni, ale odnoszę czasami wrażenie po tych 3 dniach, że roślina ma sucho, przez to, że ten hps tak grzeje, ale mogę się mylić. Dodam jeszcze istotne info. W pokoju jest zimno i wilgotno, a kiedy zamykam boxa to robi się tam ciepło i sucho. Jako, że jest to box własnej roboty zostawiam go lekko uchylonego i udaje mi się utrzymywać prawidłowe parametry dla rośliny, ale nie jest to proste. Przez 6h hps gaśnie i robi się tam zimniej zniż zwykle zdarzało się, że temperatura spadła poniżej 20, a wilgotność wzrosła do lekko ponad 70%, udało mi się to w miarę skorygować uruchamiając farelkę na godzinne przeć co pokój sie nagrzewa, ale muszę tu jasno podkreślić, że dochodzi u mnie w boxie do wąchanie temperatury i wilgotności, rzadko zdarza się, mocno odbiegało od normy, ale warunki nie są stabilne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...