Jump to content

anonimowyanonim

Members
  • Content Count

    4
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About anonimowyanonim

  • Rank
    Początkujący
  1. Tylko że wiesz... Te najmocniejsze efekty czyli drgawki, uczucie jakbym sie dusil, jakbym mial dostac udaru mozgu, panika itd to faktycznie przeszly po paru godzinach. Na drugi i trzeci dzien mialem z objawow takie lekkie ataki paniki (balem sie ze nie zlapie oddechu mimo ze w miare oddychalem). Dzis juz tego nie ma natomiast od poniedzialku boli mnie ta cholerna glowa. Doszla tez bezsennosc bo jak sie poloze spac to mysle o tej glowie (nie da sie nie myslec bo jest taki dyskomfort w glowie) i nie moge zasnac. Sprobuje popoludniu wziac goraca kapiel i jak sie sciemni to sprobuje zasnac. Dzis tez mam mdlosci, jem malo bo chce mi sie heftac mimo ze nie heftalem. Tez probowalem wziac tą tabletke z wit C ale ciezko bylo ją polknac bo mam takie wrazenie ze sie udlawie. Koniec koncow sie udalo. Czyli podsumowujac najmocniejsze efekty faktycznie minely po paru godzinach ale normalnie to ja funcjonowac nie moge :/ przez tą głowę. A dzis juz lub dopiero 4 dzien. Tak w ogole to dziękuję za odpowiedź. Jest szansa zeby się jakos z Tobą skontaktować? Bo fajnie byloby z kims o tym pogadac a nie chce rozpowiadac tego co sie stalo moim znajomym czy nawet przyjacielowi. Chociaz zdaje sobie sprawe ze pewnie tez wolicie pozostac anonimowi.
  2. Fxx1337 dziekuje za odpowiedz Od niedzieli nie robie nic tylko czytam na ten temat i sie nakrecam. Dzis spalem tylko 3 godziny. Mialem okropny koszmar ze uciekalem przed narkomanami. Obudzilem sie caly zalany potem i mialem lekkie drzenia miesni. Czytalem ze thc odklada sie mozgu i juz tam zostaje. Troche mnie to martwi bo wlasnie boli mnie glowa (moze nie jakos bardzo ale mam tak jakby spozniony zaplon) i mam takie mysli ze o ile z organizm sie wyczysci to mozg juz nie i tak mi zostanie. Co sadzisz na ten temat? Czy thc calkowicie usuwa sie z organizmu po czasie? Ogolnie to mysle ze przyjalem zdecydowanie za duza dawke wiec zanim sie z tego oczyszcze to minie duzo wiecej czasu niz zwykle. Jak sadzisz? Czytalem tez ze thc rozklada sie 50% tygodniowo czyli w sobote powinienem miec juz tylko 50% tego g... Czy wobec tego skoro przyjalem duzo za duzo to jesli po tygodniu ciagle bedzie polowa (czyli powiedzmy standardowa dawka) to czy ciagle moga wystepowac te objawy?
  3. Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze pare pytań A ile dni potrzeba by organizm oczyscil się z tego THC? Ile dni od zapalenia mogą utrzymywać się objawy np ból głowy? Z tego co wyczytałem to schodzi to powoli i objawy mogą sie utrzymywać do tygodnia dlatego jeszcze sie wstrzymuję z lekarzem i pytam tutaj.
  4. Witam, nie wiem czy piszę w dobrym dziale, jeśli nie to proszę o przeniesienie. W sobotę wieczorem zapalilem pierwszy raz marihuanę. Zanim napiszę co się stało to poinformuję jedynie, że do soboty mialem bardzo kiepski nastrój spowodowany rozstaniem stad tez decyzja o zapaleniu (chciałem by zrobiło mi się lepiej). Paliłem z dobrym znajomym, który z resztą towar załatwił. Nie byl to jego pierwszy raz więc istnieje szansa ze towar był czysty. Wydaje mi się ze przedawkowałem bo ogolnie nie bylem swiadomy tego ile trzeba zapalic, zeby zlapac haj. Najpierw wsadzilem mały kawalek do lufki i wyszlo z tego 2 buchy, ale nawet nie wciagnalem ich do pluc. Bardziej na zasadzie pierwszego papierosa. Pozniej wsadzilem juz spory kawalek i zacząłem wdychac do pluc i przez chwile przytrzymywać. Nie wiedziałem po jakim czasie mam sie spodziewac haju (kolega juz byl nabombiony i ciezko bylo sie z nim dogadac) więc paliłem to jak zwykly papieros. Wyszło z tego jakies 10-12 wciągnięć a i tak nie wypaliłem calego tego kawałka. To co się pozniej dzialo to bylo najgorsze przezycie w moim zyciu. Najpierw czułem ze coś mnie łapie. Mialem napad smiechu ktory trwal jednak krotko bo chwile pozniej dostalem ataku paniki. Mialem drgawki, mrowienie konczyn. Czułem sie jakbym mial dostac udaru mozgu. Zrobilo mi sie sucho w gardle i myslalem ze sie uduszę. Zaczalem sie modlić, mowilem do kumpla ze umieram itd. Trwalo to jakies 2 godziny, wrocilem do domu i polozylem sie jak najszybciej spac bo krecilo mi sie tez w glowie. Na drugi dzien przestalo mi sie krecic w glowie. Mialem natomiast takie wlasnie ataki paniki, plytki oddech i balem sie ze sie uduszę. Dziś te ataki paniki są już mniejsze, oddychac tez mogę lepiej (chociaz przy jedzeniu to bywa roznie), mam dzisiaj natomiast ciągly bol glowy. Piszę to o 1 w nocy czyli od zapalenia minelo 3 dni i 6 godzin. Wiem ze jestem idiotą ale powiedzcie proszę czego moge się teraz spodziewac, ile trwają te objawy? Czy to normalne ze po 3 dniach boli mnie ta glowa tak bardzo? Czytalem ze THC utrzymuje sie nawet 2 tyg u osoby ktora zapalila pierwszy raz ale czy to jest rownoznaczne z tymi objawami? Czy te objawy ustąpią po tych 2 tygodniach? Nie wiem sam co mam robic, troche panikuję. Bardzo proszę o odpowiedz.
×
×
  • Create New...